Życie i twórczość
Henryka Musiałowicza

MIĘDZY SACRUM A PROFANUM

Henryk Musiałowicz był artystą, którego życie splotło się z najtrudniejszymi rozdziałami XX wieku. Tworzył z potrzeby serca, z bólu pamięci i z wiary w duchową siłę sztuki. Od Gniezna, przez wojenną Warszawę, aż po oazę spokoju w Cieńszy – jego życie i twórczość ewoluowały wraz z nim, prowadząc go w głąb istoty życia, istnienia i prawdziwej natury świata

Wczesne lata i pierwsze inspiracje

1914-1936

Henryk Musiałowicz urodził się 5 stycznia 1914 roku w Gnieźnie jako czwarty syn. Dorastając w mieście przesiąkniętym historią i sztuką, od najmłodszych lat chłonął piękno romańskich i gotyckich form, które położyły fundament pod jego przyszłą twórczą działalność. W otoczeniu monumentalnej katedry, XII-wiecznych drzwi i romańskich pereł, takich jak Kruszwica, Strzelno, Mogilno czy Trzemeszno, dojrzewało jego artystyczne widzenie świata.

Młodość spędził w Poznaniu – mieście renesansowej architektury. Tam ukończył szkołę średnią – Państwową Szkołę Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego. W 1936 roku zdał egzamin na Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie. W 1937 roku odbył służbę w Szkole Podchorążych, co w połączeniu z legendą ojca – uczestnika Powstania Wielkopolskiego – ukształtowało w nim poczucie odpowiedzialności i głębokiego oddania ojczyźnie.

Doświadczenie wojenne

1939-1945

W 1939 roku, jako podporucznik rezerwy, wyruszył na wojnę i brał udział w walkach nad Bzurą oraz w obronie Warszawy. Po kapitulacji wrócił do Gniezna, które było już częścią Rzeszy, i niebawem przekroczył „zieloną granicę” – uciekł do Warszawy.

Tam kontynuował przerwane studia artystyczne, nawiązując kontakt z dawnymi profesorami ASP, szczególnie z Leonardem Pękalskim. Mieszkał w konspiracyjnym domu przy ul. Rybaki 27 na Żoliborzu, gdzie odbywały się tajne spotkania artystyczne i wykłady. Równocześnie pracował intensywnie – w Warszawie i w majątku Dembe Małe.

Dzięki wsparciu profesora Pękalskiego i stypendium z Armii Krajowej mógł kontynuować twórczość nawet w warunkach okupacyjnych. W tym czasie wykonał m.in. projekty trzech witraży do kościoła w Latowiczu. Niestety kartony do tych prac spłonęły podczas wojny.

Tuż przed Powstaniem Warszawskim zorganizował wystawę w ramach tajnych spotkań artystycznych. Powstanie zastało go w Dembe Małe. W czasie jego trwania spłonęły obrazy artysty oraz cały dotychczasowy dorobek. Profesor Pękalski wraz z żoną zostali rozstrzelani, podobnie jak wielu jego kolegów, przyjaciół i współtowarzyszy.

Odbudowa i działalność powojenna

1945-1949

W styczniu 1945 roku Musiałowicz jako jeden z pierwszych artystów wrócił do zrujnowanej Warszawy. Od razu aktywnie włączył się w odbudowę życia kulturalnego – już w sierpniu tego roku wziął udział w wystawie Artystów Warszawskich w Milanówku. Związany ze Związkiem Polskich Artystów Plastyków, był kilkakrotnie członkiem zarządu Okręgu Warszawskiego. Był także współtwórcą „Grupy Warszawa”, zrzeszającej warszawskich artystów plastyków i integrującej środowisko twórcze stolicy. Realizował wiele ważnych dzieł, m.in. obraz św. Andrzeja Boboli dla sanktuarium oo. jezuitów

W 1946 roku poślubił Anielę Rutkowską, a trzy lata później urodziła się ich córka Jolanta. W 1948 roku uzyskał dyplom ASP w pracowni Felicjana Kowarskiego. W tym samym roku zrealizował trzy monumentalne witraże do Mauzoleum Walki i Męczeństwa w Alei Szucha. W latach powojennych tworzył malarstwo sztalugowe, grafikę oraz projekty tablic pamiątkowych ku czci poległych. Był to dopiero początek wyrazu jego pamięci i hołdu dla ofiar wojny

Spotkanie z Rembrantem

1949–1956

Od 1945 roku Henryk Musiałowicz brał udział w licznych wystawach krajowych i międzynarodowych, a także w pokazach sztuki polskiej za granicą. Odbywał wiele podróży artystycznych, szczególnie do Włoch, Anglii, Francji i Holandii. W 1949 roku otrzymał roczne stypendium rządu francuskiego na wyjazd do Paryża, które jednak nie zostało zrealizowane z powodów politycznych.

Szczególne znaczenie dla jego twórczości miała wizyta w Holandii w 1956 roku, gdzie zetknął się z dziełami Rembrandta i Van Gogha. To właśnie tam uświadomił sobie potrzebę zmiany kierunku swojej sztuki — tam narodziły się jego pierwsze idee poszukiwania głębi oraz uniwersalnego języka w malarstwie. Odrzucił uznaną stylistykę i dosłowne narracje, wracając do prostej kreski, szkicu i czarno-białego rysunku.

Złota era twórczości

Lata 60. i 70.

Na lata 60. i 70. przypadł rozkwit twórczości Henryka Musiałowicza. Jego wyodrębniona artystyczna tożsamość zaczęła być dostrzegana i doceniana, nie tylko w kraju, ale też za granicą. W tym okresie powstają m.in. cykle prac Portrety z Wyobraźni, Wojna przeciwko człowiekowi, a następnie Reminiscencje, Epitafia i Rodzina. Jego prace wystawiane były w znaczących galeriach sztuki w Polsce, we Francji, Włoszech, Niemczech, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Poruszał serca i wzbudzał zachwyt i zyskał słowa uznania wielu czołowych krytyków i odbiorców, odnosząc ogromny sukces artystyczny.

W tym czasie już widać ewolucję jego warsztatu. Wszystko zaczyna się od prostej kreski i minimalistycznej, czarno-białej formy, później pojawiają się eksperymenty z litografią, a następnie przeradzają się w coraz bardziej intensywne i coraz mniej monochromatyczne. Pojawia się czerwień, złoto, ale też inne kolory, które w pracach Musiałowicza pełnią funkcję symboliczną, dopełniając archetypiczny wydźwięk formy. Jego obrazy są bowiem poszukiwaniem uniwersalnego języka, poprzez który artysta stara się uchwycić to, co nieuchwytne.

Moc Matki Natury

Lata 80’ i 90’

Okres stanu wojennego był trudny dla wszystkich artystów. Działalność Musiałowicza w tym czasie przeniosła się bardzo z zewnątrz do wewnątrz. Nadal organizowane były wystawy jego prac, ale on coraz chętniej zanurzał się w swoim świecie i twórczych poszukiwaniach.

W 1984 roku pojawia się Cieńsza – jego letnia pracownia na Kurpiach pod Warszawą, w której rozpoczął nowy rozdział w swojej twórczości. Oprócz kolejnych cyklów obrazów, takich jak Matka ziemia, Narodziny ziemi i Oczekiwania, zaczynają pojawiać się rzeźby i formy przestrzenne – cykle Słupy, Sacrum, a następnie Sztandary. Kontakt z Matką Naturą przenosi jego artystyczne starania na nowy poziom. Inspiracja, którą czerpie z Cieńszy staje się widoczna zarówno w jego pracach, jak i przemyśleniach, które stają się coraz głębsze i bardziej metafizyczne.

Wieczny artysta

Nowe tysiąclecie

Mimo swojego zaawansowanego już wieku, Musiałowicz nie zwolnił tempa. Wciąż tworzył i rozwijał swój warsztat artystyczny. W tym czasie pojawia się zupełnie nowa forma – Kolaże, która jest jednocześnie połączeniem w jedno całej jego ścieżki twórczej. Musiałowicz często wraca też do swoich starszych prac, by spojrzeć na nie z perspektywy czasu i coś w nich zmienić. Uważał bowiem, że jego dzieła nigdy nie są skończone. Dlatego nadal od świtu do nocy przesiaduje w swojej pracowni.
W tym okresie jego prace wystawiane są głównie w Polsce. Łącznie w swojej karierze jego prace eksponowane były na ponad 100 wystawach indywidualnych oraz 250 zbiorowych w kraju i za granicą, m.in. w Genewie, Paryżu, Kopenhadze, Londynie, Nowym Jorku, Toronto, Mediolanie, Rzymie, Chicago, Berlinie czy Strasburgu. (link do listy najważniejszych wystaw indywidualnych). Jego prace znajdują się w muzeach, a także w licznych znaczących kolekcjach prywatnych w Polsce i na świecie.

Henryk Musiałowicz jest laureatem wielu prestiżowych nagród i wyróżnień. W 2009 roku został odznaczony przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Tworzył praktycznie do ostatnich dni swojego życia, niestrudzenie poszukując wciąż nowych dróg do wielkich prawd świata. Odszedł w 2015 roku, mając 101lat. Pozostawił po sobie dzieła, które mimo upływu czasu, wciąż są żywe, a ich przekaz aktualny i potrzebny prawdopodobnie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Regulamin       Polityka prywatności